James Dean i jego motocykle

30.06.2010

James Byron Dean urodził się 8 lutego 1931 roku na farmie w Marion nieopodal miasteczka Fairmount leżącego 60 mil od Indianapolis – stolicy stanu Indiana w USA. Gdy chłopiec miał sześć lat, rodzice postanowili się przenieść do Santa Monica w Californi. Niestety – matka Jamesa zmarła tam wkrótce na raka i ojciec postanowił odesłać Deana do Fairmont gdzie zaopiekowali się nim jego wujostwo: Marcus i Ortense Winslow. Chłopak po ukończeniu szkoły średniej miał wrócić z powrotem do ojca, by studiować dalej na UCLA (University of California, Los Angeles).
Jego pierwszy kontakt z motoryzacją to jednoślad Whizzer z 1945 roku. Był to raczej rower na balonowych oponach z doczepionym dwukonnym silnikiem spalinowym. Przy dobrej pogodzie z wiatrem w plecy 14 letni James potrafił osiągnąć na nim nawet 30 mil (50 km) na godzinę co dla jeźdźca w tym wieku było już nie lada przeżyciem.
Kiedy James Dean ukończył 15 lat, wujek ofiarował mu jego pierwszy motocykl z prawdziwego zdarzenia. Była to CZ 125 kupiona w pobliskim salonie motocykli Indian. Ten salon motocyklowy to było ulubione miejsce do przesiadywania w każdej wolnej chwili przyszłego „Buntownika bez powodu” . Na swoim nowym motocyklu James stał się postrachem okolicy. Wyczyniał na nim niesamowite sztuczki, ale najbardziej lubił kłaść się na nim wzorem Rollanda Free, który w ten sposób na wyschniętym jeziorze Bonneville w 1948 roku pobił rekord prędkości na swoim Vincencie Black Shadow i odkręcać do oporu przepustnicę…
Czas mijał, lata szkolne szybko zleciały i trzeba było przenieść się do Californi do ojca i macochy by rozpocząć studia. Wujek Marcus na pożegnanie postanowił sprawić mu prezent – bilet na słynne wyścigi w Indianapolis. Dobrze znał swego wychowanka i wiedział, że ma on wyścigi we krwi.
Studia szybko znudziły Jamesa Deana. Stwierdził, że to nie jest zajęcie dla niego. Mieszkając blisko Hollywood, było kwestią czasu by tam trafił w poszukiwaniu jakiegoś zajęcia. Początkowo grał drugoplanowe role w filmach i reklamach telewizyjnych, jednak Dean odkrył w sobie powołanie aktora i postanowił przenieść się do Nowego Yorku by tam całkowicie poświęcić się pracy w teatrze. Kariera rozwijała się obiecująco i James Dean wchodził w dwa ostatnie, najbardziej burzliwe, lata swego życia. Fairmount jednak zawsze było dla niego ostoją i traktował je jak swój rodzinny dom. Spędzał tam zawsze wakacje i wszystkie wolne chwile. Nie inaczej było w święta Bożego Narodzenia 1953 roku, które 21-letni aktor przyjechał spędzić ze swym wujkiem. Oczywiście – wzorem chłopięcych lat – udał się w odwiedziny do salonu Indiana, gdzie w tym czasie współprace z CZ zamieniono na Royal Enfielda. W oko młodego aktora wpadł Royal Enfield napędzany 500-centymetrowym twinem. Motocykl natychmiast znalazł właściciela. Gdy z Nowego Yorku zadzwonił agent by Dean skrócił pobyt u rodziny i wracał szybko bo otrzymał intratną propozycję gry w sztuce The Immoralist na Broadwayu – aktor powziął szybko decyzję: całą drogę pokona nowo kupionym motocyklem. Na nic zdały się przestrogi dealera, że silnik jest świeżo po remoncie i nie wiadomo jak się spisze w czasie tak długiej podróży ani ostra zimowa pogoda. James Dean ubrany w grubą kurtkę i zimową czapkę – pilotkę ruszył w drogę. Tak jak się obawiał sprzedawca Royala Enfielda, w okolicach Harrisburga silnik motocykla został unieruchomiony przez spalony zawór wydechowy. Stojącemu na poboczu autostrady udzielił pomocy patrol policji, który sprowadził pomoc z pobliskiego salonu motocyklowego. Naprawa wymagała jednak czasu. James zatrzymał się w Harrisburgu w oczekiwaniu na sprawny motocykl. Przechadzając się po przylegającym do warsztatu salonie Indiana zatrzymał się przy Indianie Warrior TT. Ten nietypowy jak na legendę USA motocykl z rzędową dwójką tak przykuł jego uwagę, że w końcu namówił właściciela warsztatu na zamianę za swojego niesprawnego Enfielda. Trzeba było tylko dopłacić 300 dolarów. Na to też znalazł się sposób. Agent Jamesa Deana wysłał pocztą brakujące pieniądze a konto gaży za nową sztukę. James Dean i jego Indian Warrior TT stali się nierozłączni w Nowym Yorku. Podobno nawet gdy Elia Kazan zaproponował Jamesowi Deanowi główną rolę w swoim „Na wschód od Edenu” – ten z radości przewiózł go swoim motocyklem po Broadwayu. Kazan podobno zapamiętał tę „przejażdżkę” do końca życia. Dean swój motocykl serwisował w nowojorskim warsztacie w Greenwich Village gdzie jeszcze jako mechanik pracował inny znany w przyszłości aktor – Steve McQuinn. Obydwaj panowie szybko stali się dobrymi przyjaciółmi.
Z zaliczki za film „Na wschód od Edenu” i podpisaniu w 1955 roku kontraktu z wytwórnią Warner Bros. Deana stać było na przenosiny do Hollywood i spełnienie swoich motoryzacyjnych marzeń. Nie wiadomo co stało się z jego Indianem Warriorem, ale w Hollywood pojawił się w jego garażu oprócz sportowych samochodów – niebieski Triumph Tiger 110. Po nakręceniu „Edenu” zastąpił go inny Triumph: TR5 Trophy. James znacznie go zmodyfikował. Zamienił kierownicę, założył crossowe opony tzw. „kostki”, zamontował siodło od modelu 6T, oraz pusty wydech. Na tylnym błotniku pojawiło poduszkowe siodełko podobne do tego jakie miał Brando na swoim Triumphie Thunderbird w „Dzikim”. Można ten motocykl oglądać do dziś w muzeum Jamesa Deana mieszczącym się w Fairmount.
Wielu słynnych aktorów Hollywood – podobnie jak dzisiaj – lubiło pokazywać się w drogich samochodach sportowych czy na motocyklach, by wzbudzać zainteresowanie lub podziw gawiedzi. James Dean był inny. Nie unikał udziału w wyścigach samochodowych (legalnych czy nielegalnych), w których pokazał swój sportowy talent i zadatki na niezłego kierowcę wyścigowego. Niestety, 30 sierpnia 1955 roku jadąc swoim nowo zakupionym, unikalnym Porsche 500 Spyder wraz ze swoim mechanikiem na kolejne wyścigi ulegli wypadkowi, z którego z życiem uszedł jedynie mechanik. Podobno jakiś samochód zjechał niespodziewanie na lewo i zajechał im drogę…
Premiera najsłynniejszego filmu z udziałem Deana – „Buntownika bez powodu” – odbyła się w 27 dni po śmierci Jamesa. Już po śmierci aktora Akademia Filmowa przyznała mu Oscara za główną rolę w „Na wschód od Edenu”. Po raz pierwszy oficjalnie przyznano tę nagrodę pośmiertnie. „Gigant” (Giant) – kolejny film z jego udziałem ukazał się dopiero 24 października 1955 roku i przyniósł mu kolejnego pośmiertnego Oscara przenosząc go do Panteonu amerykańskich artystów filmowych.
Ironią losu można nazwać fakt, że aktorzy grający pozostałe główne role w „Buntowniku” również straciły życie w tragicznych okolicznościach. Natalie Wood, Sal Mineo i Nick Adams zmarli na skutek morderstw i samobójstwa. Jim Backus (grający ojca Jamesa w Buntowniku) zmarł na zapalenie płuc w 1989 roku.
W 1980 roku kuzyn Jamesa Deana, Marcus Winslow Junior., odnalazł Triumpha Trophy swojego słynnego kuzyna. Odkupił go i wystawił jako atrakcję turystyczną w rodzinnym Fairmont obok CZ 125 z salonu Indian, na której nabierał wprawy młody James.
Po śmierci Deana jego ojciec Winton Dean próbował sprzedać Triumpha Trophy, lecz nie pomyślał by ujawnić kto był jego właścicielem. Potencjalnym kupcom nie podobały się przeróbki motocykla, zwłaszcza długa pusta rura zamiast wydechu. W końcu zniechęcony brakiem zainteresowania udało mu się odsprzedać go z powrotem do salonu Ted Evansa, z którego James Dean go kupił. Evans sprzedał do klientowi z Minnesoty, u którego motocykl pozostawał aż do czasu gdy znalazł go, na podstawie dokumentów sprzedaży z salonu, kuzyn Marcus. Marcus odrestaurował mocno przerobiony i zniszczony motocykl przywracając wszystkie przeróbki dokonane przez Jamesa. Motocykl wystawiono w muzeum historycznym w Fairmont, obok innych pamiątek po Jamesie Deanie. Min. można tam obejrzeć zlew(!) z łazienki w apartamencie zajmowanym przez Deana w Nowym Yorku.
Udało się też bez trudu odnaleźć Cezetkę młodego Jamesa. Marvin Carter – właściciel salonu Indiana w Fairmount, do którego wróciła CZ po zamianie na Royala Enfielda – przemalował ją na żółto i sprzedał kolejnemu klientowi. Na szczęście po latach motocykl powrócił w ramach kolejnej wymiany do dealera w Fairmount. Tam zastał go Marcus Winslow Jr. i dołączył do kolekcji. Motocykl jest pokazywany w stanie niezmienionym od czasów Jamesa Deana. Ostatnio przejęło go Museum of History & Art w Bellingham w stanie Waszyngton.
Losy Royal Enfielda 500, który odmówił posłuszeństwa na autostradzie pomiędzy Fairmount a Nowym Yorkiem, oraz Indiana Warriora TT pozostają dalej nieznane…

Na podstawie:
Laurie Rockwell
The Motorcycles of James Dean; First and Last
Opr. wojkop

Źródła:
http://triumphtalk.com
www.jamesdeanartifacts.com
www.royalenfields.com
Lee Raskin; James Dean: At Speer.
Basem Wasef, Jay Leno; Legendary Motorcycles The stories and bikes. Edit. Lindsay Hitch

Możliwość komentowania jest wyłączona.