Marty Dickerson

30.06.2010

Marty Dickerson jest chyba obok Burta Munro najbardziej rozpoznawalną na świecie osobą związaną z biciem motocyklowych rekordów prędkości. Jego postać znalazła się nawet w kultowym już filmie „Prawdziwa Historia” (The Worlds Fastest Indian). Także nierozerwalnie z jego osobą związany jest motocykl Vincent HRD, na którym zdobył większość swoich rekordów, choć nie można zapomnieć, że do jednego z pierwszych jego wyczynów należy zdobycie Catalina Grand Prix w klasie 250 ccm na off-roadowym motocyklu Jawa! Miało to miejsce w 1953 roku. Jednak dwa lata wcześniej na przygotowanym prywatnie przez siebie motocyklu Vincent HRD ustanowił w Bonneville motocyklowy rekord prędkości w klasie C osiągając 129 mil/h. Kiedy w rok później rekord ten został mu odebrany powrócił na wyschnięte jezioro w 1953 roku i osiągając prędkość 147 mil ustanowił rekord, którego nikt nie był w stanie pobić przez następne 20 lat.
Dickerson urodził się w Inglewood (obecnie dzielnica Los Angeles) w Kalifornii, 3 listopada 1926 roku. Motocyklami zaczął interesować się już w szkole średniej gdy udało mu się odkupić od kolegi za wszystkie swoje oszczędności starego Harleya Davidsona z 1929 roku. „Motocykl nie był na chodzie, ale miał nowe opony a to było bardzo istotne w czasie II Wojny Światowej.” – wspominał po latach Dickerson. Pierwsza jazda naprawionym motocyklem skończyła się upadkiem, ale to nie zraziło Maty’ego do motoryzacji. Po wojnie Marty kupił nowiutkiego Triumpha Tigera 100, na którym natychmiast włączył się do zaczynającej się już mody wyścigów ulicznych, która swoje apogeum w Los Angeles osiągnęła w latach 50-tych. Po tuningu silnika udało mu się osiągnąć 98 mil na godzinę na dnie wyschniętego Rosamond Dry Lake. „W tamtych czasach 104 mile to było wszystko co można było wycisnąć z Triumpha. tak więc mój wynik był całkiem niezły” – mówi Dickerson.
Marty większość wolnego czasu spędzał wtedy w warsztatach i salonach motocyklowych. Szybko zatem dotarły do niego opowieści o legendarnym brytyjskim V-twinie, podobno najszybszym motocyklu drogowym, z którym jego Triumph nie miał się co równać. Kiedy dowiedział się, że w pobliskim Burbank znajduje się sklep Dilera firmy Vincent gdzie można go obejrzeć, bez wahania wybrał się tam na swoim Tigerze. Tak to po raz pierwszy Marty Dickerson zetknął się z Vincentem. Jednak podobno nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Motocykl wydawał mu się brzydki. Odpychał go surowy wygląd jedynie wypiaskowanego bloku silnika i spartańskie wykończenie. Mimo to coś go przyciągało co tydzień do sklepu w Burbank, aż w końcu dogadał się z właścicielem i w pażdzierniku 1948 roku zamienił swego Triumpha na tego rzadko wtedy spotykanego i piekielnie jak na owe czasy szybkiego „Brit V-twina”. Pierwsza jazda była dla nowego właściciela bardzo stresująca. Motocykl ciężko było odpalić. Dźwigienka luzu umiejscowiona blisko dźwigni zmiany biegów, miała bardzo krótki skok i z byle powodu można ją było przez nieuwagę załączyć. Większość drogo do domu wiodła przez lokalne drogi i tereny zabudowane. Marthy przez długi czas nie mógł okiełzać olbrzymiej mocy motocykla, zostawiając za sobą czarny ślad przypalonej opony za każdym razem gdy ruszał z miejsca na skrzyżowaniach.
Dickerson szybko przestawił się z Triumpha na wiele silniejszego i cięższego Vincenta i jazda przestała sprawiać mu problemy. Problemy jednak zaczęło mu sprawiać spłacanie rat za bardzo wówczas kosztowny brytyjski motocykl. Sprzedawca widząc problemy Marthy’ego wyszedł mu na przeciw proponując współpracę. Dickerson miał jeździć po zachodnim wybrzeżu Stanów swoim Vincentem propagując tę mało wówczas znaną w USA markę w środowisku motocyklistów, demonstrując jego osiągi i zachęcając do kupna. Można rzec – wymarzone zajęcie dla motocyklisty: w zamian za motocykl jeździć nim po stanach i brać udział w wyścigach ulicznych!!! Marty ochoczo przystał na tę propozycję. Za pierwszy punkt swej wyprawy wybrał Phoenix. Gdy zatrzymał się w podmiejskim drive-barze, zobaczył przez okno, że wokół jego motocykla zbiera się grupka zaciekawionych kierowców. Postanowił wyjść i zagadnąć ich. Kiedy zaczął im opisywać osiągi swego motocykla – dał się w końcu namówić na wyścig z najszybszym w okolicy pojazdem. Był to….samochód, Hot Rod na bazie Chevroleta. Wieść o mającym się odbyć późnym wieczorem wyścigu szybko obiegła okolicę i na miejsce startu na zapadłej pustynnej drodze zjawiło się mnóstwo hot rodów i motocykli tworząc szpaler wzdłuż całej trasy wyścigu. Chevy został pokonany przez Vincenta mimo, że wściekły kierowca samochodu nie mogąc pogodzić się z porażką próbował zepchnąć Dickersona z drogi. Ta nowa praca, mimo że się bardzo spodobała Marty’emu okazała się niewystarczająca do utrzymania. Marty Dickerson postanowił otworzyć własny sklep dilerski Vincenta w rodzinnej miejscowości. W ten oto sposób w 1951 roku powstał Dickerson’s Vincent shop. W przedsięwzięciu wspomagał Dickersona Mickey Martin – zaprzyjaźniony właściciel salonu, który sprzedał mu Vincenta. Wtedy to zaczęła się wspomniana już przygoda Dickersona z biciem rekordów prędkości w Bonneville. Gdy jego pierwszy rekord z 1951 roku (129 mil/godz. w klasie C) został w rok później pobity przez Sama Parriotta na motocyklu Ariel Square Four, Philip Vincent – założyciel fabryki Vincent, który śledził poczynania Dickersona postanowił mu pomóc podsyłając nowe krzywki do wałka rozrządu, oraz wydechy. Pomoc ta zaowocowała w 1953 roku nowym rekordem Dickersona. Udało mu się osiągnąć średnią prędkość 147 mil/godz. przejeżdżając tor w obu kierunkach. Jadąc w jedną stronę Vincent Dickersona przekroczył „magiczną” nieosiągalną wówczas barierę 150 mil/godz. Tego wyczynu nie udało się nikomu powtórzyć przez całe 20 lat! Dopiero w 1973 roku motocykl Kawasaki Yoshimura Z1 podniiósł poprzeczkę do 155 mil/godz.
Nowe części nadesłane z fabryki Vincenta nie były jedynymi innowacjami. Marty pierwszy wpadł na pomysł by fabryczną kierownicę obrócić do góry nogami, opuszczając ją w ten sposób maksymalnie na dół a siedzenie zastąpić małą skórzaną poduszką umiejscowioną nad tylnym kołem. Spowodowało to leżącą pozycję kierowcy, zmniejszającą opory powietrza.
Marty Dickerson szybko zdobył sławę, choć jego starty ograniczały się w większości do zawodów w południowej Kaliforni. Do cennych trofeów należy prestiżowe zwycięstwo w off-roadowym wyścigu Grand Prix Catalina, zdobyte w klasie 250 cm na motocyklu Jawa.
W latach 60-tych Marty Dickerson poświęcił się nauce młodzieży, kształcąc w swojej szkole setki młodych mechaników. Jednak nawet na starość nie opuścił go duch współzawodnictwa. W 1996 roku 70 letni Marty Dickerson ustanowił na swoim wiernym wyciągniętym z lamusa Vicencie rekord prędkości motocykli w klasie „vintage”. W 2002 roku Marty Dickerson został wpisany na listę AMA Motorcycle Hall of Fame.

Tekst i zdjęcia:
http://www.motorcyclemuseum.org

Tłum. i opr.: wojkop

Możliwość komentowania jest wyłączona.