Ale odjazd!!! Turbinowe Suzuki GT550

30.06.2010

Ktoś tu zdaje się krzywił na widok elektrycznego cafe racera. A co byście powiedzieli na widok turboodrzutowego?!

Holender Emile van Essen natknął się w 1996 roku na okazyjną ofertę kupna turbiny wykorzystywanej jako Grunt Power Unit (GPU) w myśliwcach odrzutowych NF5. Urządzenie znane też jest jako Auxiliary Power Unit w fokkerach F28. Cena 2000 guldenów nie wydawała się wygórowana a w głowie Emila rodził się już obraz jego Trabanta 601 wyposażonego w silnik turboodrzutowy. Ostatecznie jednak zamiast Jet Trabanta powstał Jet Cafe Racer.
Turbina wylądowała w ramie Suzuki GT550 i początkowo miała współpracować ze skrzynią biegów od BMW, Guzzi albo jakiegoś angielskiego motocykla, ze względu na łatwość zaadoptowania skrzyni biegów będącej oddzielną całością. W końcu jednak wybór padł na skrzynię Suzuki GT550 ze względu na olbrzymią ilość części zalegających warsztat i doskonałą znajomość tego motocykla. Ze względu na brak miejsca trzeba było zamontować ją do góry nogami, dlatego łańcuch napędowy wylądował po przeciwnej stronie niż w oryginalnym motocyklu. Do tego doszedł mechanizm przeniesienia napędu wykonany z blachy aluminiowej o grubości 40 mm. Całości dopełnia sporo elementów pochodzących ze wspomnianych samolotów takich jak wskaźniki, przełączniki i niektóre tytanowe elementy zespołu napędowego.
Oryginalny bak z GT550 mieścił za mało paliwa na rozruch i krótką jazdę, dlatego zastąpił go bak- replika pochodzący od Ducati 750SS wykonany z włókna szklanego do tego doszły boczki od Kawasaki 750 J malowanie w czarny mat plus krzyże niemieckiego lotnictwa wskazujące na związki z Fokkerem F28 i Turbo Cafe Racer gotowy! Po ponownej rozbiórce i przeróbce w zimie 2000 roku motocykl obecnie wzbudza podziw i zdumienie wszędzie gdzie się pojawi.

Źródło: http://submachine.eu
via: http://www.ottonero.blogspot.com/

Możliwość komentowania jest wyłączona.