Junak kiedyś i dziś

Opisując niedawne dzieje reaktywacji Patona przez Roberto Pattoniego, syna słynnego „Pepa” – pomyślałem ze wstydem, że do tej pory nie wspomniałem na mojej stronie o wytężonych pracach entuzjastów polskiego Junaka nad reaktywacją tego motocykla. Bynajmniej nie chodzi mi tu o jakieś przyklejanie naklejek z napisem „Junak” na koreańskie motocykle czy skutery. Mgr. inż. Wojciech Kulesza od lat stara się zrealizować swoje marzenie powrotu oryginalnego Junaka na tory wyścigów motocykli historycznych. Mało tego! Wraz z Franciszkiem Stachewiczem – kierowcą fabrycznym Junaka, który w 1959 roku ustanowił niepobity do tej pory rekord prędkości motocykla polskiej produkcji, nieco ponad 149 km/h, budują replikę tamtego motocykla zdolną pobić ten wynik. Zbliża się właśnie 50-ta rocznica historycznego rekordu – wymarzona okazja bu go poprawić. Inż. Kulesza i pan Stachewicz uważają, że jest szansa podniesienia tego wyniku do 200 km/h a wiedzą co mówią, bo przecież obaj czynnie brali udział w pracach na Junakiem w latach 50/60.


Rekordowy motocykl, najprawdopodobniej będzie miał adoptowane niektóre elementy od innych ówczesnych motocykli. Np: osłonę aerodynamiczną od wyścigowej CZ, piasty od MZ. Współczesne opony będą miały rozmiar 18cali z tyłu i 19 z przodu. Serce Junaka – oryginalny silnik też wymaga nieco przeróbek, głównie w układzie smarowania, sprzęgła, czy układu tłokowo-korbowego. Jak pisze inż. Kulesza na swojej stronie internetowej: „Wykorzystane zostaną współczesne elementy żużlowej Jawy, ale w zamyśle ogólnym to nadal będzie Junak….”
Te słowa nieodparcie przywodzą na myśl wypowiedź Roberto Pattoniego na temat nowej wersji Patona: „…motocykl nie jest wierną repliką Patona, tylko jego naturalnym następcą. Jest to ten sam produkt rozwinięty po 50-ciu latach…” Czyż nie byłoby pięknie gdyby potomkowie Junaka i Patona spotkali się wreszcie po 50-ciu latach na jakimś wyścigu klasyków na Wyspie Man, w Belgii lub Czechach….
W zeszłym roku na zlocie miłośników Junaka pod Szczecinem panowie zaprezentowali po raz pierwszy nowego Junaka Sport. Motocykl bez problemów odpalił wydając rasowy głos z tłumika, co wzbudziło entuzjazm licznie zgromadzonych wielbicieli Junaka. Jednak do końca pracy jeszcze daleka droga. Główny problem to oczywiście brak odpowiednich funduszy, które pozwoliłyby na wyposażenie motocykla w odpowiedni osprzęt wyczynowy i dokończenie prac konstrukcyjnych. Jak pisze inż. Kulesza na swojej stronie: „Projekt budowy motocykla jest finansowany wyłącznie środkami prywatnymi. Na obecnym etapie prac dysponuje skompletowanym prototypem przygotowywanym do pierwszych jazd próbnych. Alternatywnie zostały przygotowane podzespoły silnika powiększonego do 430 cm3. Są trudności z dostępem do oryginalnych części zamiennych pochodzenia fabrycznego jak również do historycznej dokumentacji technicznej zniszczonej wraz z oprzyrządowaniem podczas akcji likwidowania Fabryk. Współpracuje z p.Franciszkiem Stachewiczem w odtwarzaniu historycznego motocykla oraz z projektantem nieukończonej wersji dwucylindrowego silnika motocykla „Iskra” będącego nigdy nie ukończoną kontynuacją konstrukcji motocykla Junak.
Poczynaniom panów Kuleszy i Stachewicza dzielnie sekundują młodzi wielbiciele Junaka zrzeszeni w klubie miłośników tej marki. Myślę, że gdyby pomyśleli nad jakąś fundacją wspierającą powstanie nowego Junaka – znalazłaby ona wielu darczyńców, bo polski Junak zawsze będzie miał swoje miejsce w sercach polskich motocyklistów, nawet tych, którzy teraz jeżdżą japońskimi motocyklami…

P.S. Oto najnowsze wieści od inż. Wojciecha Kuleszy:
P. Wojtku
Oficjalne powtórzenie i jak sądzę poprawienie rekordu prędkości Junaka chcemy zrobić na jubileusz 50 lecia tzn. wiosną 2009r Nieoficjalne próby trwają a motocykl został przebudowany aby upodobnić go do wersji drogowej ze względów logistycznych. Planuję zakup pick-upa, żeby można było wozić Junaka np. na tor Poznań ale sprawa się opóźnia ze wzgl. finansowych (brak jakiegokolwiek sponsora) Okazuje się że w Polsce aby można było wykonać jazdę próbną motocyklem wyścigowym to najlepiej zrobić to nielegalnie nocą najlepiej w czasie transmisji meczu piłkarskiego. Zeby załatwić wstęp na lotnisko wojskowe w Gdyni trzeba rozmawiać z Dow. Marynarki Wojennej Lotniskiem w Pruszczu rządzi NATO a za wstęp na sprzedane w prywatne ręce Lotnisko Wojskowe w Borsku (na Kaszubach) żądają 2 tys. zł. Stąd pomysł przebudowania motocykla na wersję drogową.
Mam obiecane lotnisko radzieckie w Stargardzie Szczecińskim ale żeby tam dojechać jest właśnie potrzebny pick-up Dotychczas wynajmowałem samochody z Wypożyczalni ale to są dodatkowe koszty.
Aby pokazć motocykl na wyścigach retro trzeba rozwiązać parę problemów technicznych Przede wszystkim muszę kupić koło przednie od Royala Enfielda z hamulcem dwurozpieraczowym.
Trzeba też wzmocnić sprzęgło po wykonaniu kilku jazd próbnych.
Adaptowaliśmy sprzęgło od zużlowej Jawy tyle tylko, że w oryginale było to sprzęgło suche a my w Junaku mamy mokre pracujące w oleju i podejrzewam że będzie się ślizgało. Jest moim marzeniem zawieźć Junaka na wyspę Man i przejechać się po trasie,bo przecież tam właśnie zespół Junaka zdobył w sześciodniówce sukcesy ale to były motocykle rajdowe. Mamy przygotowane części do silnika klasy 500 ale brakuje nam drobnych tzn. niezniszczalnych karterów Udało nam się kupić podwozie Junaka z którego robimy rajdówkę.
Jak finanse pozwolą to w przyszłym roku zaprezentujemy nasz drugi motocykl sześciodniówkowy.
Motocykl rekordowy zamierzam przystosować do startu w wyścigach retro ale to będzie wymagało trochę pracy i finansów nie mówiąc o zakupie pick-upa.
Szukam VW Cady z 1990r bo ma długą skrzynię ładunkową. Jeśli rzecz się powiedzie mam w planach lekką modernizację silnika Junaka w wersji OHV na OHC Jest narazie pomysł a realizować go będzie mój syn studiujący obecnie na wydz.Budowy Maszyn Politechniki Gdańskiej.
pozdrawiam”

Po przeczytaniu tego maila pomyślałem sobie czy polscy motocykliści nie mogliby się zebrać do kupy i wesprzeć wskrzeszanie polskiego Junaka? Na początek zrobić choćby zrzutę na ten nieszczęsny hamulec duplexowy. Może udałoby się zmobilizować jakąś firmę w okolicach Szczecina do pomocy w transporcie Junaka. Układam plan jak z tym wyjść do ludzi. Jakbyście mieli jakieś pomysły lub konkretne propozycje – piszcie.

Źródła:
http://kulesza.w.webpark.pl/junak.htm
http://kulesza.w.webpark.pl/junak-wyklad.htm
http://www.junak.riders.pl/

Możliwość komentowania jest wyłączona.