Moto Guzzi cafe racer z PJP Motocykle

W życiu Radka Polaka dominują dwie pasje: fotografia i budowa motocykli. Pierwsza z nich stała się jego źródłem utrzymania, druga zaś wypełnia wolne chwile. Radek w obu dziedzinach kieruje się podobnymi celami; fascynuje go połączenie klasycznej estetyki ze współczesną technologią i środkami wyrazu. Postanowił więc zbudować motocykl, który przeniesie go w klimat lat 70-tych gdy na torach wyścigowych święcił triumfy kultowy Moto Guzzi V7 Sport. Mógł oczywiście wziąć kredyt i kupić któryś ze współczesnych modeli V7 nawiązujących do tamtych lat, ale dobrze że tego nie zrobił. Dzięki temu powstał niesztampowy motocykl, na którego widok błyśnie oko zarówno miłośnika stylu „vintage” jak i amatora „ostrej” jazdy i zaawansowanych technologii.
Radek przedstawił swój projekt Pawłowi Kotlarskiemu z firmy PJP Motocykle. Tam plan miał się zmaterializować na bazie motocykla Moto Guzzi V65 rocznik ’88 pozyskanego z policyjnego demobilu. Niestety szybko okazało się, że z „sześćdziesiątki piątki” do dalszej eksploatacji nadają się jedynie rama, przednie koło i kolektor wydechowy. Miejsce wysłużonego silnika zajęła jednostka napędowa Moto Guzzi Nevada 750 z 2004 roku. Przednie zawieszenie pochodzi z Suzuki GSX-R 1100 ’87 z pływającą tarczą hamulcową i 4-tłoczkowym zaciskiem Brembo od motocykla Ducati. Pompa hamulcowa pochodzi z Suzuki GSX-R 750 ’92-96. W tylnym zawieszeniu pracują na razie teleskopy Hagon Twin Shocks. Wydech jest wybebeszony i wygłuszony watą szklaną. Gaźnik Dell’Orto ustąpił miejsca Mikuni o przekroju 36mm. Kanapa powstała w PJP Motocykle według projektu Radka. Zbiornik paliwa pochodzi od starej Suzuki GSX-F400, do której wspawano nowoczesny, aluminiowy, korek wlewu paliwa. Całości dopełniają akcesoria firmy Rizoma.
Tak więc nowoczesność przeplata się w tym motocyklu z klasyką niemal w każdym miejscu. Motocykl „ma w sobie to „coś” co próbują nieraz osiągnąć twórcy współczesnych klasyków, mimo że Patryk nie zdecydował się na szprychowane obręcze kół. Dzięki temu motocykl powoduje szybsze bicie serca nie tylko swoim wyglądem, ale też osiągami na torze.
Czy Radek dobrze zrobił budując swoją wersję „modern classic” Moto Guzzi zamiast kupować V7 zaproponowana przez fabrykę? Uważam, że współczesna wersja V7 w wersji podstawowej, czy nawet „Sport” wydaje się być bezduszną, sztampową repliką. Wersja „Clubman” trochę zraża cukierkowym wyglądem i kompromisami niektórych rozwiązań. Moto Guzzi Radka i Pawła budzi respekt nowoczesnym osprzętem i osiągami i jednocześnie nostalgię za „złotymi” dla Moto Guzzi latami 70-tymi. Ten projekt udowadnia, że nie trzeba obowiązkowo wymieniać w motocyklu kół na szprychowane, by przywołać klasyczny klimat.

Radek Polak w duecie z Pawłem Kotlarskim postanowili stworzyć jeszcze jednego cafe racera z Moto Guzzi, tym razem na bazie modelu Nevada z 1997 roku. I tym razem po wsparcie technologiczne i realizację projektu udali się do PJP Motocykle. Po więcej szczegółów, oraz porównanie wrażeń z jazdy obydwoma motocyklami odsyłam do najbliższego numeru miesięcznika MOTORMANIA, który powinien ukazać się w sprzedaży już pierwszego października. Ograniczę się w takim razie do kilku informacji technicznych:
Zawieszenie przód: Honda VTR 1000 Firestorm ’99
Hamulce z przodu również modyfikacja mocowania tarcz do kół oraz projekt PJP Performance
Pompa hamulcowa tak jak W ZIELONYM – Suzuki GSX R
Gaźniki: Mikuni TM36
Tylne zawieszenie: BITUBO z pełną regulacją
Osprzęt: RIZOMA

Małe sprostowanie od Radka:
Autorami drugiego motocykla jest Marek Mielnicki i Paweł Kotlarski, Marka namówiłem ja, to mój kolega grafik, a motory powstawały jednocześnie.
Pozdrawiam!
Radek

Dzięki uprzejmości redakcji MOTORMANII, oraz właścicieli tych wspaniałych maszyn mogę już teraz – przed ukazaniem się drukiem materiału – zamieścić nieco zdjęć. Myślę, że ciekawie wygląda porównanie obu motocykli w różnych etapach budowy. Po lewej (zielony) – V65; po prawej (czarny) Nevada 750.




Foto: Miesięcznik Motormania

4 odpowiedzi na „Moto Guzzi cafe racer z PJP Motocykle

  1. Redu pisze:

    Małe sprostowanie. Sprzęt posiada od niedawna nasze gaźniki mechaniczne z pompką przyspieszającą podawanie paliwa. Zainteresowanych odsyłam na http://www.mikuni.pl lub http://www.mikuni.istore.pl

  2. Szymonfzs pisze:

    Śliczne Guzzi-ki!!!, jednak czarny ze szprychą w kole wygląda znacznie classic-zniej 🙂

  3. Bajbus pisze:

    Czarna to najpiękniejszy Cafe z Polski jaki widziałem (no może zaraz po mojej CB 650 😉 urodą może sie równać do moturów chłopaków z ItsBetterInTheWind. Miło popatrzeć na takie cudeńka ze świadomością ze powstało to u nas, pozdrawiam wszystkich fanów strony

    • wojkop pisze:

      Akurat nie mam dostępu do zbyt wielu zdjęć czarnego cafe racera a rzeczywiście wygląda intrygująco. Widać, że goście oprócz smykałki do mechanik mają gust.. Dzięki za pozdrowienia!