Moki i jego Yamaha XJ 600

Przedmiotem opisu będzie Yamaha xj 600 51j z 1990r. Oryginalnie jeden z brzydszych motocykli.

Osobiście podobał mi się już w pierwszej wersji a także przyciągał uwagę innych. Lecz po sezonie jazdy przyszła pora na budowę klasycznego cafe racera.

Początek to rozłożenie do gołej ramy.

Sporo czasu i energii zajęło czyszczenie gaźników.

Silnik był brudny pomalowany na szaro. Po zdarciu całej farby został pomalowany białą farbą odporną na wysoką temperaturę.

Bak postanowiłem wypolerować.

Polerowałem również kolektory wydechowe tłumik który zrobiony był z nierdzewki z jedną komorą w środku.

Najgorszym wyzwaniem było pewnie jak dla większości zrobienie zadupka. Najpierw była próba z laminatu ale zakończona niepowodzeniem. Przeglądając setki zdjęć w internecie obudził się we mnie instynkt tapicera i postanowiłem gąbkę obić skórą naturalną. Marszczący kawałek gładkiej skóry wyglądałby słabo dlatego użyłem kawałka mającego liczne przeszycia ( nie wiem jak to się fachowo nazywa). Zadupek będę jeszcze chyba zmieniał ponieważ nie spełnia do końca moich oczekiwań.

Do końca budowy jeszcze trochę muszę dokończyć sporo detali i poprawić kilka prowizorek. Na razie robię małą przerwę ponieważ już mam dosyć siedzenia przy motorze w garażu a wolę pojeździć na takim jak jest teraz. Mam nadzieję że uda mi się w najbliższym czasie zrobić trochę zdjęć albo uczestniczyć w jakimś zlocie miłośników tego typu maszyn.

Pozdrawiam Moki
marcinmokijewski@gmail.com

Możliwość komentowania jest wyłączona.