Ruski bokser w kawiarni

RUSKI BOKSER W KAWIARNI



Okazuje się po raz kolejny w życiu, że wszystko można – trzeba mieć tylko wyobraźnię i odwagę…Kto by pomyślał, że posiadając poczciwego Urala z bocznym wózkiem można porywać się na bicie rekordów szybkości? Steve Jackson – szef powołanego przez siebie zespołu Siberian Speed Team – jest entuzjastą tych motocykli i w 2001 roku ustanowił trzy rekordy lądowe zanotowane przez ECTA – East Coast Timing Association (jeden z nich zdaje się widnieje w dokumentach jako jeszcze nie pobity).
Swoim srebrnym Uralem Steve osiągnął 109.681mph tj. 176,5 km/h!
Niestety w pożarze warsztatu uległy całkowitemu zniszczeniu wszystkie motocykle Steva. Jeszcze w tym samym roku zespół odradza się jako Siberian Speed Team 2 i od razu poprawia swój rekord do 114.356 mph czyli ponad 184 km/h!



Z relacji Steva Jacksona wynika, że nie dokonywał w swych motocyklach jakiś radykalnych przeróbek. Silnik miał fabryczne korbowody i tłoki, seryjne skrzynie biegów od modelu „Wolf”, skrócono w nich jedynie o połowę głębokość skoku dźwigni zmiany biegów. Założono jedynie wysokowydajną pompę paliwa, wymieniono całe łożyskowanie, przepolerowano głowice i poprawiono wyważenie silnika wydatnie zmniejszając wibracje. Motocykl dostał koła 18 i 19 calowe z niskoprofilowym ogumieniem odpowiednio 3,89 i 3,2 cala. Następnym etapem zespołu Siberian Speed Team 2 miały być podobno starty na wyschniętym jeziorze Bonneville. Niestety nigdzie nie znalazłem na listach startowych nazwy zespołu a jedyny e-mail Steva Jacksona jaki znalazłem jest nieaktywny. Może wy wiecie coś więcej na ten temat?
Źródło:
http://www.dnepr.at/d/ga_sjackson_sst.htm

Możliwość komentowania jest wyłączona.