Jawa – alternatywa dla anglików

Popularność Jawy w wyścigach torowych – i pierwsze sukcesy – sięgają lat przedwojennych. Jednak zaraz po zakończeniu II Wojny Światowej w Czechosłowacji nie już było tak wielkiego zapotrzebowania na motocykle wyścigowe, tak więc najczęściej zawodnicy wykorzystywali brytyjskie silniki JAP.

W tamtych czasach nie było niczym niezwykłym, że jeden jeździec odnosił sukcesy w kilku dziedzinach sportów motocyklowych jak ówczesny żużel, enduro albo wyścigi uliczne. Do takich wszechstronnych mistrzów należeli Vaclav Stanislav i Jaroslav Simandl, starzy wyjadacze, weterani wyścigów latach 30-tych. Ci dwaj nie tracili kontaktu z motocyklami nawet w czasie wojny, ciągle pracując nad silnikami i ulepszając je. Nic więc dziwnego, że po zakończeniu wojny natychmiast powrócili do sportu.
Cała ta historia zaczęła się na pozór niewinnie w 1949 r. w porcie w Dover, gdzie wspomniana dwójka oczekiwała na statek, powracając do domu po kolejnych wyścigach sześciodniówki ISDT w Wielkiej Brytanii. Stanislav kupił korbowód do swojego wyścigowego JAP-a, ale potrzebny był mu jeszcze wałek rozrządu. Pomiędzy zawodnikami wywiązała się dyskusja na temat ceny tych części i w pewnym momencie Simandl stwierdził, że po powrocie do domu może mu sam zrobić taki wałek o wiele taniej, później dodał, że w ogóle jest w stanie zrobić kopię JAP-a pracującą o wiele lepiej niż te osławione wówczas silniki. W miarę, jak statek zbliżał się do wybrzeży Francji pan Jaroslav coraz bardziej uzmysławiał sobie jak trudnego zadania się podjął, ale cóż – nie należał do tych co rzucają słowa na wiatr, poza tym widok kolegi zamartwiającego się brakiem wałka rozrządu sprawił, że po powrocie do domu Simandl wykonał cztery egzemplarze dokładnych kopii JAP-a, oraz zapas części zamiennych wystarczający na złożenie kolejnych czterech silników. Silniki zostały rozdzielone pomiedzy jego kumpli: Stanislava, Marhę, i Holuba. Stanislav zaraz zainstalował w motocyklu nowy silnik zamiast JAP-a i nazwał go „Jitka” na cześć swej nowonarodzonej córki. To imię kazał wygrawerować na korpusie swojego silnika. Marha postanowił wygrawerować na swoim silniku własne imię – „Eman” a Holub (po czesku „gołąb”) – wizerunek gołębia. Czwarty silnik Simandl pozostawił sobie.Silnikiem zainteresowała się od razu Komisja Sportowa ówczesnego Klubu Automobilowego naciskając na Simandla by wykonał więcej takich silników. Centrala handlu zagranicznego Motokov chciała wystawić silnik na wystawie motoryzacyjnej w Szwecji. Jednak Simandl doskonale zdawał sobie sprawę z tego jak może zostać oceniona chałupnicza kopia podstarzałego angielskiego silnika z lat dwudziestych… Jaroslav Simand postanowił wyprodukować nowego singla o krótkim skoku. W tym celu założył własną firmę, w której zatrudnił 18 pracowników. Tam w arcyskromnych warunkach (nie było nawet klucza dynamometrycznego) powstał pierwszy silnik, który osadził w ramie motocykla do wyścigów ulicznych, na którym startował jego syn Jiri, który później później rozwijał i ulepszał konstrukcję ojca. Silnik szybko odniósł sukces. Po pomiarach stwierdzono, że posiada moc 45 KM, dlatego nadano mu symbol S-45. Pierwsze cztery silniki zostały natychmiast sprzedane do NRD pod marką „ESO” (po czesku – „as”). W warsztacie w Divisiov rozpoczęto produkcję silników, które wkrótce zdeklasowały silniki JAP na torach żużlowych i enduro w całej Europie. Na początku lat pięćdziesiątych fabryczka została znacjonalizowana a dotychczasowy właściciel – został jej dyrektorem. W styczniu 1964 roku zakład został przyłączony do Jawy i do czasów obecnych produkuje się tam znane silniki żużlowe pod marką Jawa.
Drugim ciekawym epizodem z historii Jawy jest jej mariaż z firmą Italjet. W 1968 roku Italjet kupił od Jawy partię silników typ 360 i montował je w ramie swojej produkcji. Całości dopełniło zawieszenie Marzocchi (takie samo jak w ówczesnych Ducati 250 i 350) i hamulce Grimeca. Motocykl – mimo niskiej ceny – nie zawojował jednak rynków europejskich głównie ze względu na niewielką moc (21 KM). Jednak urody i rasowej linii temu motocyklowi odmówić nie można.
Źródło:
Jan Králík: Věčně mladá JAWA – 1929 – 1989
http://www.czechpoint.net

Fot:
http://www.czechpoint.net/ ;
Tony Skach.
„Classic Bike” październik 2000

Możliwość komentowania jest wyłączona.