Piotrek i jego Honda CX500 „Biała Moc”

Pasja do przerabianych motocykli narodziła się po zakupie pierwszego motocykla, gdyż brak gotówki zmusił mnie do kupna nie tego co się chce tylko to – na co starczyło kasy. Po pierwszym przejechanym sezonie wstawiłem moto do odrestaurowania, plus parę motywów custom…
Po kilku sezonach i zmianie kilku seryjnych motocykli wciąż mi czegoś brakowało, no i padła decyzja na budowę Cafe z czegoś starego i oczywiście z silnikiem „V”. Dlatego padło na CX-a. Wiem, że to kolejny CX, ale jak dla mnie ten silnik jest piękny i zdania nie zmienię. Po długich poszukiwaniach tego właśnie modelu w dobrych pieniądzach, można było zacząć prace, które trwały aż dwa lata. Może długo, ale było warto czekać na efekt końcowy. Co prawda to nie jest koniec, bo chyba nigdy nie będzie końca, gdyż ciągle na wszystko są nowe pomysły….
Moto zostało rozebrane do ostatniej śrubki. Na pierwszy ogień poszły do przeróbki rama i zbiornik, do których został wyklepany nowy zadupek. Z oryginalnych części został tylko silnik (który też przeszedł remont) i koła. Przód motocykla – razem z układem hamulcowym – pochodzi od Kawasaki ZXR 750 z 1996 roku. Nowy moduł zapłonowy Czeskiej firmy Ignitech, znacznie poprawił pracę silnika i osiągi motocykla. Cała instalacja elektryczna została wymieniona na nową, by uniknąć w przyszłości niepotrzebnych wymiany kabli. Układ wydechowy, wykonany na zamówienie, może trochę jest za głośny, ale myślą tak tylko sąsiedzi i ludzie których mijam 🙂
Dołączam kilka fotek z początkowych prac jak i z pierwszych przejażdżek.
Piotr Pisarek

Jedna odpowiedź na „Piotrek i jego Honda CX500 „Biała Moc”

  1. Marek pisze:

    Hejka
    Wiem, że o gustach się nie dyskutuje … :-\
    Niemniej jednak jak dla mnie trąci kiczem jak nasze rodzime discopolo.
    Zamiast minimalizować … no … no, wygląda jak wieloryb 🙁
    Jakieś to wszystko nie proporcjonalne z mojego punktu widzenia.
    Dobranoc