Bandit BOOM BOOM

_DSC4852

Jesień, parę lat temu, telefon od Tomy:
-Chcesz taniego Bandita?
-OK!
-Wpadaj wieczorem.
Zimno było jak nie w Londynie. Zajeżdżamy około 20-ej. Ciemno, zimno, kolo wychodzi i mówi, że tu pod drzewem stoi. Ciemno, nic nie widać. Zerkam na Tomę, a on na mnie. Kur…wa! Kupione dziesiątki motocykli, a tu się wybrali bez kabli, bez latarki, bez odpowiednich ciuchów, bez narzędzi – jak amatorzy!
Na szczęście sprzedawca przyniósł latarkę i jakieś kable. Próbujemy zapalić – kręci, coś tam prycha… no dobra, zwycięża CCC (CENA CZYNI CUDA) nad zdrowym rozsądkiem.
Zawozimy na warehouse do Tomy. W pełnym świetle – obraz nędzy i rozpaczy. Muszę się napić.
W sobotę rozbieram gaźniki. Wow! Kryzy wstawione, czyli dławiony był. Porządne mycie gaźników, nowy akumulator i
chodzi w miarę równo. Jeździ tez niczego sobie. Używam do dojeżdżania do pracy, ale po zgubieniu paru plastików i tylnej lampy, myślę: czas na cięcie, gięcie i spawanie.
Na ebayu kupuje fajny zadupek.

bbb19

Wypada jakiś wolny piątek, moto zaparkowany pod domem, tak se myślę : trza działać. Właśnie odebrałem przesyłkę: nowa spawarka. Idę na dwór, kątówka ciach, ciach – i tylnej części bandyty już nie ma. Testuję spawarkę: bzyk, bzyk rama pospawana, zadupek spasowany, wydech założony. Regulacje, zapłon 5 stopni do przodu, zmiana zębatek…
Ja pitole! Na wyjściu z zakrętu przy ostrej jeździe, przód się unosi. W tydzień sprzęgło się skończyło – więc nowe, mocniejsze, założone.
Po jakimś czasie kupiłem następne moto, wiec Bandit spoczął na ulicznym parkingu. Po 2 latach sąsiad pyta, czy to mój moto tam stoi, bo ostatnio skopał kolesia, co wykręcał jakieś rzeczy z motocykla. Poszedłem sprawdzić. Brak tylnej lampy, brak przedniej lampy, manetka gazu znikła… czas by coś zrobić z tym Banditem. Rozebrałem i wysłałem ramę do proszkowego malowania. Resztę rzeczy Toma pomalował w zajebiste motyw y- kopara mi opadła jak odbierałem rzeczy. Malowanie – mistrzostwo!

bbbpaint
bbbtank

Zakupiłem nowy zapłon Dynatek 2000, nowe filtry powietrza i jeszcze kilka nowych bitów. Ostra polerka aluminiowych części, malowanie silnika i składanie. Wygląda super!

_DSC4921
_DSC4986
_DSC4917

Czas na zdjęcia. Telefon do Wojtka Zuchowskiego. Umawiamy się na zdjęcia. Wojtek mówi: będę z niespodzianką. Dzień zdjęć, wpada Wojtek z niespodzianką – modelką Patrycją i mówi: „fajny motur potrzebuje fajnej oprawy”. Robimy zdjęcia, ja biegam z ekranem odbłyskowym tzw. zajączkiem. Kurde – ciężko się skupić.

_DSC4857

Dlaczego „Bandit BOOM BOOM”? Kiedyś przyjechał kolega do Londynu, no i z językiem było u niego kiepsko a do pracy dojeżdżal motocyklem. Pewnego dnia ktoś wymusił pierwszeństwo na rondzie i było „bum”. Kiedy policja spytała co się stało, on zdążył wydukać: „Bandit boom boom…” Do dziś się z tego śmieję i postanowiłem to upamiętnić nazywając Bandita „BOOM BOOM”.

Motocykl: Suzuki Bandit 600 1996r
Mechanika: Jaco
Malowanie: Toma
Zdjęcia: Wojtek
Modelka: Patrycja

Tekst: Jaco

_DSC5223
_DSC4918
_DSC5114

Możliwość komentowania jest wyłączona.