„…Nie czuję potrzeby bycia na czasie…”
Rozmowa z Niną Holy

14.01.2015

1556244_724154857604203_1523255843_o
Wasze zainteresowanie wywiadem z Rockagirl przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Właściwie nic w tym dziwnego, modelki Pin Up są nieodłączną ozdobą wszelkich imprez organizowanych przez miłośników „Kustom Kulture” czy klasycznej motoryzacji. Ośmielony tym (waszym zainteresowaniem), odważyłem się zadać kilka pytań Ninie Holy, której zdjęcia podziwiam od kilku lat. Oto kolejna okazja, by przemówiła do nas dziewczyna, którą na ogół możemy jedynie oglądać.

Kiedy i w jakich okolicznościach, świat ujrzał po raz pierwszy „Ninę Holy”?
Jako Nina Holy pozuję i działam od 2009 roku. Choć modelingiem zajmowałam się już rok wcześniej, dopiero po przeprowadzce do Warszawy stwierdziłam, ze czas na pseudonim, ponieważ moje nazwisko jest dość długie i nie najlepiej wymawia się za granicą. Wybór pseudonimu był totalnym przypadkiem, ale już wtedy pamiętałam by był uniwersalny i aktualny nawet za kilka lat.

Dla wielu twoich fanów (w tym także dla mnie) kreowany przez ciebie wizerunek bliski jest ideałowi kobiety. Ciekawi mnie: jaki jest TWÓJ ideał mężczyzny. Nienaganny garnitur skrojony według mody lat czterdziestych, czy skóra, tatuaże i rockabillowa brylantyna a może całkiem co innego?
Generalnie nigdy nie należałam do kochliwych dziewczyn. Jedyne co było pewne to, ze jako nastolatka gustowałam w blondynach(stąd moja skryta miłość z tamtych czasów – Ryan Gosling).
Nie mam określonego wymarzonego typu, ale zwracam uwagę u mężczyzn na: ładny uśmiech i zęby, włosy ułożone w stylu 40 lub 50 i lekko umięśnioną sylwetkę. Jak jest ubrana to już sprawa drugoplanowa;) Jesli tatuaże to połączone z klasycznym stylem ubioru i taką fryzurą. Uwielbiam styl młodego Marlona Brando, Vince Taylora, Clarka Gable czy Paula Newmana.
1002728_619327604753596_420181558_n 1011185_616064341746589_474575827_n
Czy twoja popularność, filuterne i zalotne kreacje, nie utrudniają ci w prywatnym życiu kontaktów z mężczyznami? Nie onieśmielasz ich? Czy to nie sprawia, że musisz zrobić pierwszy krok by poznać interesującego cię faceta?
Ze względu na tą, jak wspomniałeś zalotność moje zdjęcia bywają czasem mylnie odbierane. Nie raz spotkałam się z zaczepkami ze strony moich ‚fanów’, którzy uważali, że swoimi zdjęciami prowokuje do flirtu lub, że NA PEWNO mam ochotę się umówić. Myślę, że podobny problem mogą mieć również inne dziewczyny, które pozują, ale wystarczy wykazać się cierpliwością i mieć świadomość, ze można przyciągać niewłaściwych chłopaków. Mężczyzna wart uwagi, który mnie zainteresuje zazwyczaj bywa mną onieśmielony. Na szczęście dla mnie jestem dość śmiała i nie ma dla mnie problemu by zagadać. Lubię zabiegać o czyjeś względy, jeśli na kimś mi zależy chętnie podejmuje wyzwanie by kogoś zdobyć i pozwalam się poznać taką jaką jestem na co dzień.

Pin up girls z dwudziestowiecznych posterów sprawiają wrażenie beztroskich trzpiotek, zawsze uległych wobec mężczyzn. O was zaś mówi się: „modelki alternatywne” albo wręcz – „alternative woman”. Jak to w końcu z tobą jest: jesteś kokietką czy buntowniczką?
Właściwie nie nazwałabym się do końca modelka alternatywną, ponieważ pozuję w dość wąskim zakresie. Wiele moich koleżanek-modelek pracuje w dużo większej ilości tematów, więc myślę, że do mnie bardziej pasuje określenie pinup / cheesecake model lub retro.
Zdjęcia, do których pozuję nie są rodzajem buntu lub epatowania tatuażami czy kolorowymi włosami. Nie czuję się w związku z tym buntowniczką. Raczej dziewczyną, która podczas sesji realizuje swoje hobby, spełnia swoje fantazje i flirtuje, ale z aparatem.
1782080_867368493282838_8595170892490877839_n
Czy próbowałyście się kiedyś jakoś policzyć? Jak wyglądają kontakty między polskimi pin up girls? Łączy was tylko wspólny fach modelek alternatywnych, czy też zainteresowanie stylem lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku i propagowanie go?
Ze wszystkimi tymi aspektami jest bardzo różnie. Jest nas sporo, ale jedne dziewczyny pojawiają się pozując do zdjęć w stylu pin up, by zaraz zniknąć, a na ich miejsce przychodzą nowe. Jest kilka stałych postaci. Wszystkie się znamy, czasem razem pozujemy(jak z Rockagirl) czasem spotykamy na imprezach lub wymieniamy informacjami dotyczącymi inspiracji vintage (jak Vintage Girl czy Ina Von Black). W większości się lubimy 🙂
Każda na swój sposób inspiruje się minionym wiekiem, u mnie łączy się to także z muzyką.

Czy twoja pasja nie sprawia, że czujesz się czasami zacofana wobec rówieśniczek, które mają opory, by założyć futro z norek, lub wziąć do ręki torebkę ze skóry krokodyla?
Choć uwielbiam futrzane etole i skórzane torebki, noszę sztuczne. W tych elementach jedynie inspiruję się stylem na takie akcesoria. Nie jestem zwolenniczką naturalnych futer i skóry jakichkolwiek zwierząt.
W stylistyce retro czuję się absolutnie wyjątkowo, więc nigdy nie czuję się zacofana. Nie mam potrzeby bycia „na czasie”.
421903_623309327688757_638915271_n
Obecnie współpracujesz głównie z fotografami, a przecież oryginalne postery pin up, to hiperrealistyczne obrazy malowane na podstawie fotografii. Czy zdarzyło się, że ktoś cię namalował, a nie tylko fotografował?
Tak, kilku fajnych artystów namalowało mnie lub zrobiło grafiki na bazie moich zdjęć min: Johannah Sowińska, Arek Kuc, Indeedee Graphics, Julien Lecointe, Angelika Bieniek czy Nathalie Rattner .

Których artystów cenisz sobie najwyżej? Kogo z nich chciałabyś poprosić, by cię sfotografował lub namalował?
Kiedyś marzyła mi się sesja u Roberta Alvarado. Teraz po cichu zazdroszczę fotografom ze stanów (Miss Missy Photography czy Roy Varga) pięknych pomieszczeń do fotografowania, które mają na swój użytek. W Polsce mam kilku fotografów, z którymi marzę o współpracy, ale to plany na najbliższe lata. W tym momencie współpracuje z moimi ulubionymi fotografami z niektórymi także się przyjaźnię. Skupiam się raczej na zdjęciach związanych z promocją marek, z którymi współpracuję, więc spontaniczne sesje zostawiam na później.
Marzyłam by namalowała mnie Nathalie Rattner, więc w kwestii rysunków jestem spełniona.
10888655_908892065797147_4910710198998488812_n 10846419_894036090616078_7110050359818910555_n


Na koniec chcę ci zadać pytanie, które postawiłem też Mai Perydze: Czy określenie „sex bomba” wprawia cię w zadowolenie, czy raczej irytuje?
Kiedy słyszę takie określenie co do mojej osoby od razu się uśmiecham bo to znaczy, że ktoś zna inne symbole seksu niż Marylin Monroe.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na jakiejś kustomowo-motorowej imprezie.

Rozmawiał: wojkop
Fanpage Niny Holy:
https://www.facebook.com/NinaxHoly?fref=ts
Autorzy zdjęć: Dorota Cygielska Photography; Adam Piksson; Marta Szczepańska; Rafał Wójcik; Piotr Sarnecki; Piotr Pulchny

10384367_856010341085320_5691059398980057908_n

10325369_796343613718660_8368235510804507095_n

Możliwość komentowania jest wyłączona.