Buty Daytona wciąż najlepsze

Dlaczego? W tym akurat przypadku było u mnie jak z tanim winem: jest dobre bo jest dobre i tanie. Nie jestem jakimś miłośnikiem lumpeksów. Ale ostatnio miałem okazję jeden odwiedzić, czekając 40 min na spóźnialskiego. Wszedłem do wielkiej lumpeksowej sali i zdumiało mnie to co zobaczyłem: na jednym z pierwszych stoisk umieszczono długi wieszak zapełniony moto ciuchami. Udało mi się kupić skórzane spodnie dla 9 latka, których w zwykłym stacjonarnym sklepie nie udało mi się obejrzeć na miejscu. Można było jedynie zamówić, poczekać kilka dni i zapłacić za kota w worku setki złotych i to tylko na kilka przejażdżek, bo dzieciak przecież w tym wieku rośnie jak na drożdżach. A zwykłe dżinsy… to nie teges. Trzeba chłopczyka chronić. Kupiłem więc idelane skórzane spodnie za 30zł!

Ale prawdziwy rarytas czekał specjalnie na mnie obok w koszu – buty Daytona z mininych dekad. Styl lat 80, pasujący do sportów z tamtych czasów. Zabawa przednia, bo, uwierzcie mi, kilka dni wcześniej szukałem takich butów na ebay, tylko że niebieskich: była jedna para, ale za kilka stów, więc jakby w cenie zupełnie nowych butów, odpuściłem. A tutaj wyrwałem, w prawdzie czerwone, ale w dobrym stanie z lekkimi przetarciami. Rozmiarem idealnie przypasowały małżonce. Buty pójdą więc do renowacji i będą zupełnie jak nowe, a jednak o dawnej jakości. Acha, przyjemność kosztowała mnie aż… 40zł.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Styl. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *