Mała Czarna na czerwono

Tak oto części odebrane w marcu od lakiernika, dzisiaj wreszcie wylądowały na motocyklu. Można rzec, że w czerwonym Małej Czarnej do twarzy, jakby odmłodniała. Przymiarka odbyła się bez jazdy próbnej, bo dopiero dziś spostrzegłem, że przy rozbieraniu gaźnika do myjki ultradźwiękowej zapodziałem gdzieś śrubę przelotową łączącą wężyk paliwowy z gaźnikiem. Pewnie zostawiłem ją gdzieś w garażu, który w międzyczasie poszedł do rozbiórki…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.