Miesięczne archiwum: Styczeń 2013

Zimowy Kempton

W tym roku pogoda była łaskawa dla sprzedających. Nie wiem tylko, czy sprzedający byli łaskawi dla kupujących.

Zdjęcia – wraz z pozdrowieniami ze słonecznego Londynu – przysłał nam: Boski Jaco!

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Zimowy Kempton została wyłączona

Scrambler


Link: http://www.britbike.com/forums/ubbthreads.php?ubb=showflat&Number=474792&page=1

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 1 komentarz

Hamburger Motorrad Tage 25-27.01.2013

Piotr (Pitbull) podzielił się z nami kilkoma zdjęciami z targów motocyklowych w Hamburgu. Szczególną uwagę przyciąga dwuosobowy (!) cafe racer.
Na końcu Piotr dorzucił zdjęcie swojego Sportstera Ironhead

Dzięki Piotr!

2013-01-26 10.56.51 2013-01-26 09.37.44 2013-01-26 09.37.05 2013-01-26 08.57.242013-01-26 09.23.20 DSC02940

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 2 komentarze

Poczta Cafe Racer

Już ponad rok się z tym piłuję, i trochę opadam z sił:( Miał to w założeniu być cafe racer jakiego świat nie widział. Bazą jest suzuki DR z jednocylindrowym 779-tką, jak zawsze jednak – życie zweryfikowało moje wizje po swojemu…
Jak to widzicie, będzie w ogóle coś z tego?
Pozdrawiam
Jozef z Istebnej

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 4 komentarze

Honda CB550 Snow Racer


Link: http://www.caferacer.com.pl/forum/index.php?topic=1080.msg14927;boardseen#new

Foto: Olasek

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 8 komentarzy

Szykuje się rekordowy rok…

Dla tych co nie mają Facebooka – wklejam tekst zamieszczony w profilu pana Wojciecha Kuleszy:

Historycznie ujmując w kwietniu 2013 r minie 54 lata gdy Franek Stachewicz na szosie pomiędzy Tczewem a Malborkiem ustanowił rekord prędkości polskiego motocykla.
Inspiracją był Jurek Dąbrowski dusza pomysłu wypromowania do sportu tego właśnie motocykla.
Moda na rekordy tego typu narodziła się przed wojną w Niemczech pomiędzy Mercedesem a Auto Unionem z tragicznym efektem śmierci Rosemeyera na autostradzie A5 koło Darmstadt od strony Frankfurtu Zatem trzeba być bardzo ostrożnym mimo znacznie mniejszych prędkości. Frankowi udało się za pierwszym razem osiągnąć 150 km/godz na dystanse 1 km w obu kierunkach, choć wszystko sprzysięgło się przeciw. Kwietniowa wietrzna pogoda, awaria systemu pomiarowego również nie do końca dopasowana była osłona aerodynamiczna adoptowana z angielskiego motocykla wyścigowego braci Hennek ze śląska Kolejny artykuł na ten temat pisany bez zamówienia wydawcy byłby grafomaństwem Upublicznienie nowych faktów nt. rekordowego Junaka proszę traktować jako informacje obiecane zainteresowanym ze środowiska Stowarzyszenie Miłośników i Posiadaczy Motocykla Junak SFM. A więc do rzeczy. Pomysł budowy drugiej ewolucji motocykla powstał w Gdańsku ok. 15 lat temu na 50 lecie rekordu.. Zaczęliśmy budować z Frankiem „z niczego” i gdyby nie życzliwe zainteresowanie Stowarzyszenia pewnie byśmy sobie odpuścili. Próbne loty odbyły się 27 czerwca 2009r na wojskowym lotnisku koło Stargardu Szczecińskiego. Nieoficjalnie w przededniu próby udało się bez osłony aerodynamicznej uzyskać 160 km/godz (wymarzona 100 mil/godz. Niestety jak się później okazało zerwana została sprężyna odśrodkowego regulatora zapłonu w iskrowniku i motocykl przestał wchodzić na obroty efektem usilnych prób było urwanie zaworu ssącego. Pozytywnym faktem jest że nikomu się nic nie stało Dziś u progu 2013 roku kończymy budowę aluminiowego nadwozia.Myślę że mamy też za sobą kłopoty z iskrownikiem. Próbujemy skompletować drugi silnik, znacznie lepiej dopasowany do rekordowej jazdy za sprawą m.in. zmienionych przełożeń skrzyni biegów. Pranę przypomnieć że w tym roku Pan Franek kończy 80 lat i będzie miło gdy w pełnej krasie przejedzie się Junakiem na ‚berlince” w miejscu bicia dawnego rekordu.
Mogę się pochwalić że rekordowy Junak ma już „papiery” i został dopuszczony do ruchu na drogach publicznych Rzeczypospolitej a jedynym zastrzeżeniem jest wpis że nie może jeździć po zmroku Zatem do wypełnienia złożonej obietnicy nie jest nam potrzebna żadna akcja specjalna ani obstawa.
Do zobaczenia

LinK: http://www.facebook.com/kulesza.w

Byłem świadkiem pierwszej próby w 2009 roku podczas spotkania miłośników Junaka w Stargardzie Szczecińskim. Filmy i zdjęcia – jakie wtedy zrobiłem – znajdziecie tutaj:
http://www.caferacer.com.pl/?page_id=1451

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 5 komentarzy

Poczta Cafe Racera

3806_512182282149511_1530484018_nWitam!
W najnowszym numerze motrMani ukazał się obszerny artykuł i test DUCATI SC 1000 który kilka lat temu został przeze mnie zmodyfikowany. Obecnie jeździ w Gliwicach i jest w posiadaniu mojego dobrego kumpla który poczuł klimat….
Właściciel Michał “Gliniak” który posiada i jeździ tym DUCATI opisuje testowanie tego sprzętu, naprawdę warto przeczytać, bo jest to przykład motocykla który nie służy jedynie do lansu. Zachęcam do lektury..
W załączniku fotka okładki w środku gazety znajdziecie znacznie więcej.
Pozdrawiam
Marcin Tyminski
MINI-MAN
http://www.facebook.com/marcin.tyminski?ref=ts&fref=ts

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 6 komentarzy

Rockin’ All’ways in Barcelona

Rockin’ AllWays from Carla Navarro on Vimeo.

Film w reż. Carli Navarro o scenie rockabilly i Kustom Kulture w Barcelonie.

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Rockin’ All’ways in Barcelona została wyłączona

Honda CB500 Four

Witam wszystkich! Przedstawiam artykuł mojego kolegi Bartosza Biesagi. Jego teksty pojawiały się również na łamach czasopisma Świat Motocykli. Pozdrawiam!
Arek Kopeć

Ostatni Mohikanin

Historia typoszeregu CB marki Honda to nie tylko sławny przełom wśród popularyzacji szybkich, japońskich motocykli. Wielu nie zgadza się z określaniem tego motocykla jako legendy i uparcie spycha w otchłanie nieznanych zakrętów historii. To dlatego, że blask tego motocykla przyćmiony został już na samym początku produkcji, za sprawą powstania w 1969 roku pewnego filmu pod tytułem „Easy Rider”. Obraz ten jak wszyscy wiemy przedstawiał nowe pojęcie motocykla, jako narzędzia-klucza do poszukiwania wolności w stylu życia. Dlatego kultura motocyklowa została odwrócona do góry nogami. Marka hondy kojarzona była z czymś zupełnie innym. Do naśladowania w pewnej części propagowanego kultu marki Harley-Davidson zaangażowały się brytyjskie marki Triumph i Norton. I był to marketingowy strzał w dziesiątkę, którego tradycje wśród modeli większości producentów motocykli obserwujemy do dziś. Japońskie, lekkie motocykle z tamtych lat nieudolnie naśladujące nurt znany z amerykańskiego filmu wtedy wypadały po prostu blado. Trzeba było poczekać aż do połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to japońska konkurencja nadrobiła zaległości i na kilka lat podważyła panowanie marki HD w amerykańskich snach o motocyklowej wolności. I to nie tylko pod względem lepszej jakości i ceny. Ale od początku.

Najpierw narzędzie pracy

Soichiro-Honda

Soichiro-Honda

Ułatwianie pracy człowiekowi – ten cel postawił przed sobą założyciel firmy Honda – Pan Soichiro Honda. Jego pierwszym pomysłem było skonstruowanie silnika pomocniczego do napędzania roweru. W czasach gdy rower był podstawowym środkiem komunikacji, a nawet transportu, pomysł Pana Soichiro spotkał się z dużym uznaniem. Honda rozpoczęła wytwarzanie silników do napędzania rowerów na duża skalę.
Jest rok 1968. Firma Honda istnieje od 20 lat i wkrótce stanie się największą fabryką motocykli na świecie. Płaci podatki, ponosi nakłady, buduje tanie, małe pojazdy z silniczkami o niewielkiej pojemności przeznaczone do dojazdów do pracy. W końcu japońska firma startuje i wygrywa mistrzostwa świata dzięki swym egzotycznym, ale niesamowitym jednośladom. Najpierw wystawiono w szranki pięciocylindrową stu dwudziestkę piątkę RC149, kręcącą piekielne 21000 obr./min, a potem sześciocylindrową dwieście pięćdziesiątkę RC166. I odtąd nic nie będzie już takie jak dawniej.

CZYTAJ DALEJ ===============>>>>>>>>>>

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 1 komentarz