Miesięczne archiwum: Listopad 2010

Garażowe klimaty

Co prawda w moim garażu nie ma takich luksusów jak u Steva „Carpy” Carpentera, ale najważniejsze – wciąż jest w nim dodatnia temperatura 😉

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 5 komentarzy

Cafe & Racer


Link: Ben Albares

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Cafe & Racer została wyłączona

Yamaha XS400 Cafe Racer by Amil

Gratulacje Amilowi proszę składać na forum pod poniższym linkiem:
http://www.caferacer.com.pl

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Yamaha XS400 Cafe Racer by Amil została wyłączona

Kawasaki Meguro SG250

Kawasaki jest najstarszą spośród wielkiej japońskiej czwórki, swój początek datuje na 1876 r. kiedy Shozo Kawasaki założył Kawasaki Tsukiji Shipyard w Tokio. Jednak początkowo swą potęgę budowała w ciężkim przemyśle metalowym. Firma zasłynęła min. budową łodzi podwodnych i mostów. Dzięki temu Kawasaki zajęła pozycję lidera w tym sektorze japońskiej gospodarki.
Motocyklowa część koncernu Kawasaki datuje swoje początki pod koniec lat 40′ XX wieku. Początki zaistnienia w przemyśle motocyklowym są dość specyficzne, gdyż Kawasaki w 1963 r. połączyło się z firmą Meguro, która wytwarzała motocykle od 1909 r. Meguro produkowało model K1, który powstawał na bazie angielskiej BSA A7. Po połączeniu wysiłków inżynierów z Meguro I Kawasaki powstały dwa projekty, tj. SG i K1. SG miał 250 cm3 i rozrząd w głowicy podczas gdy projekt K1 polegał na modyfikacji już istniejącego i notującego dobrą sprzedaż modelu o tej samej nazwie. Można powiedzieć, że motocykle te były punktem wyjścia do budowy modelu W1 – w pełni już utożsamianego z firmą Kawasaki – który do obecnych czasów przetrwał jako W650.

Źródło: http://www.peciu.hg.pl

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 4 komentarze

Kawasaki Meguro SG 250

Kawasaki jest najstarszą spośród wielkiej japońskiej czwórki, swój początek datuje na 1876 r. kiedy Shozo Kawasaki założył Kawasaki Tsukiji Shipyard w Tokio. Jednak początkowo swą potęgę budowała w ciężkim przemyśle metalowym. Firma zasłynęła min. budową łodzi podwodnych i mostów. Dzięki temu Kawasaki zajęła pozycję lidera w tym sektorze japońskiej gospodarki.
Motocyklowa część koncernu Kawasaki datuje swoje początki pod koniec lat 40′ XX wieku. Początki zaistnienia w przemyśle motocyklowym są dość specyficzne, gdyż Kawasaki w 1963 r. połączyło się z firmą Meguro, która wytwarzała motocykle od 1909 r. Meguro produkowało model K1, który powstawał na bazie angielskiej BSA A7. Po połączeniu wysiłków inżynierów z Meguro I Kawasaki powstały dwa projekty, tj. SG i K1. SG miał 250 cm3 i rozrząd w głowicy podczas gdy projekt K1 polegał na modyfikacji już istniejącego i notującego dobrą sprzedaż modelu o tej samej nazwie. Można powiedzieć, że motocykle te były punktem wyjścia do budowy modelu W1 – w pełni już utożsamianego z firmą Kawasaki – który do obecnych czasów przetrwał jako W650.
Źródło: http://www.peciu.hg.pl

Opublikowano Motocykle | Możliwość komentowania Kawasaki Meguro SG 250 została wyłączona

Uwaga szkło!


via: http://ottonero.blogspot.com

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Uwaga szkło! została wyłączona

Toma był w Kempton Park

Ave Wojkop !
Poniżej fotek kilka z cyklicznie odbywającego się bajzlu na Kempton Park, zerknijcie na zaprzęg z Vincentem ….
Pozdro!
Toma


Fot.Tomasz Biedrowski

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Toma był w Kempton Park została wyłączona

Poczta Cafe Racera

Cześć Wojtek,
Kumpel pracujący w Holandii (zresztą też Wojtek :)) podesłał mi fotkę beemy, spotkał ją odpoczywającą po ulicznej gonitwie na chodniku, moto pochodzi z 1967 roku i ciągle jest w idealnym stanie, sprzęt godny prawdziwego buntownika 🙂
Pozdrawiam:

Szymonfzs

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | Możliwość komentowania Poczta Cafe Racera została wyłączona

Przejażdżka na zakończenie sezonu

Dla tego liska to był niestety ostatni sezon...

No i do szło do skutku spotkanie z Xsiendzem i Gregiem. W tym historycznym wydarzeniu – oprócz mnie – udział wzięli jeszcze Memphis i Andrzej. WSK-a Xsiendza jak na pierwszą swoją jazdę okazała się nieco nieśmiała 🙂 Na odcinku dwóch kilometrów przygasła dwa razy. Jednak Andrzej, który swoją pierwszą WFM-kę kupił jeszcze w latach 60-tych – szybko ją ośmielił. Pod koniec jazdy wkręcała się już bez problemu w obroty i znacznie się ożywiła. Szybko znaleźliśmy przyczynę takiej poprawy. Okazało się, że na toruńskich dziurawych ulicach z gaźnika wypadła śruba regulująca skład mieszanki, wraz ze sprężynką :D. Teraz WSK-ę czeka jeszcze wizyta u tapicera no i pieszczotliwa ręka Xsiendza podczas zimowego postoju w garażu.
Sezon można uznać za zamknięty, choć dzisiejsza pogoda może sprawić, że będzie inaczej… Na pewno wyjedziemy wspólnie znowu na otwarcie sezonu czyli w Wielką Sobotę na „Święconkę w Kasku” do Przysieka.




Memphisowi – który wynudził się na siedzeniu pasażera (dzięki niemu mamy zdjęcia i film) – było jeszcze mało, więc zabraliśmy Mińska na małą wycieczkę do lasu:

Dzięki Wam Panowie! To była naprawdę udana niedziela!

Fot. Memphis

Opublikowano Bez kategorii, Wpisy | 7 komentarzy