Normalna dziewczyna na Harleyu

Polski Internet obiegła informacja o pierwszej kobiecie na Harleyu, która zdała egzamin na prawo jazdy na tej właśnie maszynie. Na kilku motocyklowych serwisach widniała informacja na ten temat o podobnej treści. Postanowiłem jednak temat zgłębić i zadać Pani Magdzie kilka pytań. Zgodziła się udzielić krótkiego wywiadu.

 

 

Serdecznie gratuluję w imieniu caferacer.com.pl zdanego egzaminu. Jakie jest praktyczne znaczenie tego osiągnięcia? Chodziło o wyzwanie? Dlaczego akurat Harley Davidson?

Najpierw zakochałam się w motocyklu Harley-Davidson Street 750, który postanowiłam zakupić mimo, że nie potrafiłam nim jeździć.

Miałam motocykl ale nie posiadałam prawa jazdy. Zapisałam się na kurs i po zdanej teorii stwierdziłam, że najlepiej byłoby się uczyć na motocyklu, którym ostatecznie będę jeździć. Okazało się, że można nawet zdawać egzamin na własnym jednośladzie, więc tym bardziej miało sens odbyć cały kurs na Harleyu.

Zdecydowanie było to wyzwanie. Jedno z większych w moim życiu.

 

Jak długo trwa Twoja motocyklowa przygoda?

Powinnam może napisać, że od zawsze, że już jako dziecko ulubionym dźwiękiem był ryk silnika…Nic podobnego. Motocykle mnie nie interesowały i nic o nich nie wiedziałam aż jakieś 7 lat temu w moim życiu  pojawił się przystojny Harleyowiec, który o niczym innym nie mówił.  Jako „plecak” przejechałam z nim całą Europę i zachodnią część USA. Nie raz podczas podroży pojawiała się myśl, że fajnie byłoby móc samej prowadzić i poczuć prawdziwą wolność, o której mówią wszyscy motocykliści.

Dopiero jak zobaczyłam swój wymarzony motocykl zapragnęłam go mieć i móc nim jeździć.

 

Czy traktujesz motocykl jako codzienny środek lokomocji czy raczej odświętny?

Zdałam prawo jazdy w październiku więc po sezonie. Nie zdążyłam samodzielnie pojeździć i trudno mi określić jak często będę wybierać motocykl jako formę lokomocji. Nie da się ukryć, że Polska to nie Kalifornia i z racji warunków pogodowych często jednoślady stają się pojazdami od święta, a szkoda.

 

Jak radzisz sobie z mechaniką motocykla? Wykonujesz jakieś czynności serwisowe, czy w ogóle nie zaprzątasz sobie tym głowy?

To w ogóle nie moja bajka. Nie znam się na tym i nie kręci mnie majsterkowanie. Na szczęście mam sporo kolegów.

 

Jak na Twoją pasję spoglądają niezmotoryzowani przyjaciele/znajomi/rodzina?

Myślę, że jest to dla wszystkich zaskakujące. Nigdy nie pociągały mnie  motocykle ani inne pojazdy. Z wykształcenia jestem plastyczką. Mechanika to ostatnia rzecz, która mnie interesuje.

Samej trudno mi uwierzyć, że nauczyłam się prowadzić motocykl i zdobyłam uprawnienia do jazdy za pierwszym podejściem.

Udowodniłam tym, że nie ma rzeczy niemożliwych i że jeśli się czegoś chce to można się nauczyć. W życiu jest tak wiele możliwości tylko trzeba się odważyć próbować.

 

W ostatnich latach obserwuje się popularyzację motocyklizmu wśród kobiet. Jest to megatrend wynikający z przyczyn ekonomicznych jak i kulturowych. Niewątpliwie widzimy trudny do określenia proces zmian w tym obszarze, który w jakiś sposób dotyka zjawiska feminizmu – i umówmy się – mówimy tutaj o jego pozytywnych założeniach i skutkach. Czy motocyklizm w Twoim wydaniu jest, nazwijmy to „odruchem”, czyli realizacją prostej potrzeby: przyjemności z jazdy, obcowania z marką, stylem itd.? Czy raczej większe znaczenie ma fakt, iż jest mało kobiet na motocyklach?

Myślę, że dopiero będę odkrywać czym dla mnie jest motocyklizm. Na razie opanowałam podstawy sterowania maszyną mechaniczną, zdobyłam kolejną umiejętność, nauczyłam się czegoś czego nie potrafiłam. Jest to fajne uczucie, że podołałam temu zadaniu. Dołączyłam do grona motocyklistów ale nie czuję się przez to rewolucjonistką. Motocyklistek jest mniej nie dlatego, że nie wszystkie kobiety mogą nimi być ale nie wszystkie chcą.

Przede mną jeszcze bardzo dużo nauki. Jestem na samym początku swojej przygody i ciekawi mnie samą jak istotną częścią mojego życia będzie jazda motocyklem. Może stać się największą pasją i czymś co dopełni moje życie a może pozostać tylko niezrealizowaną możliwością… Zobaczymy.

 

Kim się stajesz gdy siedzisz w siodle? Stajesz się motocyklistą czy kobietą-motocyklistką? Czy jako motocyklistka podkreślasz swoją kobiecość? W jaki sposób?

Jestem kobietą a przy okazji motocyklistką.  Może nie będę jakoś szczególnie podkreślać swojej kobiecości ale na pewno nie będę jej ukrywać. Kobiece proporcje są różne od męskich i chyba od razu rzuca się w oczy bardziej subtelna postura.

 

Jak się czujesz na stacji benzynowej, gdy zdejmujesz kask i wszyscy gapią się na Ciebie? Myślisz że patrzą bo jesteś motocyklistą na Harleyu czy dlatego, że motocyklista okazał się motocyklistką i zarazem atrakcyjną kobietą?
Nie zabiegam jakoś szczególnie o zainteresowanie innych ludzi ale jest to miłe uczucie. Nie wiem co kto myśli ale ja zawsze podziwiałam i zazdrościłam odwagi kobietom na motocyklach. Taka stereotypowa myśl w głowie, że kobieta jest krucha i delikatna sprawia, że widok motocyklistki wzbudza jakiegoś rodzaju podziw i szacunek.

 

Czym to zaciekawienie jest dla Ciebie? Ciepłą życzliwością czy może bezmyślnie zapożyczoną z amerykańskich filmów potrzebą komentarza z seksistowskim podtekstem? Jaki masz stosunek do tego?

Dla mnie, tak jak wspomniałam, zainteresowanie kobietą na motocyklu nie jest niczym dziwnym. Zawsze to co rzadkie i niestereotypowe ciekawi, niezależnie czy to kobieta zajmująca tym co wydaje się bardziej męskie czy odwrotnie. Nie da się ukryć, że mężczyźni to wzrokowcy i zawsze zwrócą uwagę na wyróżniającą się spośród innych kobietę. Dlatego padają czasem „seksistowskie” komentarze. Niektóre są nawet miłe i można je odebrać jako komplement, a inne należy po prostu zignorować, bo często wynikają z męskich kompleksów i chęci pokazania wyższości.
Czy posiadasz motocyklowych znajomych? Czy to są głównie Harleyowcy?

To zabawne, że kiedyś wśród moich znajomych nie było ani jednego motocyklisty. Zupełnie nikt z mojego bliższego i dalszego otoczenia nie jeździł i nie interesował się motocyklami i ja też nie. Teraz natomiast niemal wszyscy znajomi to motocykliści i głównie Harleyowcy.



Jeździsz na zloty? Jeśli tak, to powiedz, co Cię w nich pociąga?

Zloty są po to żeby było gdzie jechać motocyklem.

Byłam na kilku zlotach w tym niejednokrotnie na jednym z największych w Europie European Bike Week Faak am See.

To właśnie w Austrii zobaczyłam, że tak naprawdę bardzo dużo kobiet jeździ motocyklami. Zaimponowały mi drobne dziewczyny na wielkich turystycznych motocyklach, które radziły sobie z jazdą w tłocznej paradzie.

Między motocyklistami jest jakaś magiczna energia. Widać to choćby na drogach gdy jeden pozdrawia ręką drugiego. Można zaobserwować swego rodzaju solidarność motocyklistów.

Jest to zjawiskowe, że tylu pasjonatów jednośladów zbiera się w danym miejscu by manifestować swoją pasję, poznawać innych motocyklistów i bawić się przy klimatycznej muzyce.

 

Przesiadając się na motocykl wyrażamy zazwyczaj (chcąc lub nie chcąc) pewnego rodzaju bunt. Jednakże gdy panie dosiądą Harleya, to ten bunt jest podwójny, bo przełamują również stereotyp w samym środowisku motocyklowym. Chodzi o etos testosteronu i macho poruszającego się Harleyem, nie wspomnę o czarnych kamizelkach. Myślisz o tych “obciążeniach kulturowych”? Czy raczej jazda Harleyem jest dla Ciebie czymś naturalnym i nie zastanawiasz się nad tym wszystkim?

Spotkałam się z opiniami, że Harleyowcy to zamknięta grupa, podejrzanych i groźnych typów. Kiedyś sama myślałam, że to jakiegoś rodzaju gang. To fałszywy i krzywdzący obraz.

Harleyowcy to ludzie z pasją, cieszący się życiem, kochający podróże, ludzi, dobrą zabawę i muzykę. Jak wszędzie zdarzają się ludzie dobrzy i źli ale wśród Harleyowców zdecydowana większość to piękne dusze. Ich wizerunek może wydawać się groźny ze wzglądu na tatuaże, skórzaną odzież, brody, zamiłowanie do rockowych kapel, ale czy to naprawdę może świadczyć, że ktoś jest niedobrym człowiekiem?

Osobiście nie spotkałam się z przejawem jakiejkolwiek agresji, niechęci, nietolerancji wśród Harleyowców.

 

Należysz do klubu? Nosisz czarną kamizelkę?

Nie należę do żadnego klubu ale nie wykluczam tego w przyszłości.

Fajnie jest być częścią wspólnoty i utożsamiać się z czymś.

 

Widzimy wiele zmian technologicznych i stylistycznych w nowszych motocyklach Harleya ostatnich lat. Jakie są Twoje upodobania? Lubisz starsze maszyny? Jak chcesz w przyszłości rozwijać swoją pasję? Przywiązujesz się do jednej maszyny, czy znaczenie ma dla Ciebie wyłącznie marka?

Podsłuchuję rozmowy kolegów i wiem, że dla wielu osób ogromne znaczenie może mieć każdy szczegół konstrukcji. Ja przy ocenie motocykla kieruję się jedynie aspektami estetycznymi-podoba mi się lub nie. Nie znam się na tym i nie podążam za nowinkami technologicznymi.

Mam i zawsze będę miała sentyment do marki Harley-Davidson.

W krótkim czasie bardzo mocno moje życie się z nią związało.

Mój ukochany to Harleyowiec, wszystkie podróże odbyliśmy na Harleyach, zdałam prawo jazdy na HD. Tyle dobrych przeżyć i wspomnień-jak nie kochać tej marki;)

 

 

Co sądzisz o Harleyo-podobnych wynalazkach z kraju kwitnącej wiśni? Bo skoro dusza motocykla jest projekcją samego motocyklisty, to umownie już powiedziano, że każdy motocykl może mieć duszę Jakie zatem widzisz przewagi w Harleyu skłaniające właśnie do tej marki?

Ludzie mają różny gust i każdemu podoba się co innego. Daleko mi do oceniania czyichś upodobań. To wspaniale, że jest tyle możliwości wyboru i dla każdego znajdzie się idealny sprzęt. Nie mam odpowiedniej wiedzy by wypowiadać się na temat przewagi danej marki nad inną. Dla mnie Harley ma po prostu ogromną wartość sentymentalną. Uważam, że pasja motocykowa jest przepiękna a czym kto jeździ to już drugorzędna sprawa. Nie lubię takiego szufladkowania.

 

Jakie są inne Twoje zainteresowania? Czy mają charakter techniczny czy bardziej związany ze pięknem/sztuką?

10 lat kształciłam się w plastycznym kierunku i jestem magistrem sztuki. Uwielbiam malować i sztuka jest dla mnie ważna.

Określiłabym siebie jako typową kobietę stroniącą od męskich zainteresowań.  Normalna dziewczyna .

 

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w trasie.

(rozmowę przeprowadził Roy)

Opublikowano Bez kategorii, Ludzie | Skomentuj

Historia Spotkania Klasycznych Triumphów

Jak nie ma komu to zrobimy sami…   Był rok 2014 kiedy swojego Kawasaki Zephyra 550 postanowiłem zamienić na nowego Triumpha Bonneville’a T100. Nie panowała wtedy jeszcze w Polsce moda na neoklasyki ani caferacery, a ich właściciele rozsiani po całej … Czytaj dalej

Opublikowano Motocyklizm | 2 komentarze

Spotkanie Klasycznych Triumphów

Mały jubileusz Klasycznych Triumphów W tym roku już po raz piąty odbędzie się Spotkanie Klasycznych Triumphów. Impreza skierowana jest do właścicieli modeli: Triumph Bonneville, Thruxton, Scrambler, a także Bobber, Speedmaster, Street Cup, Street Twin oraz Rocket i Thunderbird. W sezonie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii, Newsy | Możliwość komentowania Spotkanie Klasycznych Triumphów została wyłączona

Polish Custom Show 2019 już zaraz!

Na początku marca odbędzie się druga edycja Polish Custom Show (PCS) – największej w Polsce imprezy branży customowej. Polish Custom Show to targi branży customowej oraz Mistrzostwa Polski w Budowaniu Motocykli Customowych. Impreza odbędzie się w dniach 1 – 3 … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii, Newsy | Możliwość komentowania Polish Custom Show 2019 już zaraz! została wyłączona

Gogle Harley Davidson ultra klasyk

Gogle z klipu The Race zespołu Yello mają dla mnie atawistyczny charakter. Byłem wtedy  jeszcze chłopcem. Siedząc nieruchomo przed telewizorem przepływały przez moją głowę niekończące się obrazy tego teledysku. Później gdy narastało zainteresowanie motocyklem, wydawało mi się że gogle to … Czytaj dalej

Opublikowano Styl, Ubiór | 2 komentarze

Buty Daytona wciąż najlepsze

Dlaczego? W tym akurat przypadku było u mnie jak z tanim winem: jest dobre bo jest dobre i tanie. Nie jestem jakimś miłośnikiem lumpeksów. Ale ostatnio miałem okazję jeden odwiedzić, czekając 40 min na spóźnialskiego. Wszedłem do wielkiej lumpeksowej sali … Czytaj dalej

Opublikowano Styl | Możliwość komentowania Buty Daytona wciąż najlepsze została wyłączona

„Seven” – LC Fabrications

Kiedy syn idzie w ślady ojca, mówi się że „ma to we krwi”, ale Jeremy Cupp z LC Fabrications musiał posiąść krew tysiąca mężczyzn, bo własnoręczne wykonanie takiego arcydzieła, i to od podstaw, wymaga umiejętności nie możliwych do nabycia przez … Czytaj dalej

Opublikowano Motocykle, WOJKOP | Możliwość komentowania „Seven” – LC Fabrications została wyłączona

Sexy…

Foto: Designo-FOTO

Opublikowano Bez kategorii, WOJKOP, Wpisy | Możliwość komentowania Sexy… została wyłączona

Cafe Racer Sprint – Człuchów 2018

Info: http://www.polishboogie.com/pl/moto/ Zapisy: https://crsapbf2018.konfeo.com/pl/groups

Opublikowano Bez kategorii, Newsy, WOJKOP, Wpisy | Możliwość komentowania Cafe Racer Sprint – Człuchów 2018 została wyłączona